Czuwaj! Poszukuję kursu dla zastępowych.

Zwykły wpis

Żaden dłuższy lub krótszy kurs nie przygotuje dziewczynki do samodzielnej pracy kierowniczej, że od zastępowej w większości wypadków nie można wymagać daleko posuniętej samodzielności. Nie jest ona w stanie przenieść na teren zastępu wskazań metodycznych i programowych, gdy są one podawane w oderwaniu od życia danego zastępu. Dziewczyna winna pracować, rozwijać się i kształtować systematycznie, w odpowiednim zespole i pod odpowiednim kierunkiem.

Kształcenie starszyzny harcerek, Wydział Kształcenia Starszyzny Głównej Kwatery Harcerek, reprint wydania z 1936, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2016, s. 6-7.

Od czasu do czasu (i niestety nie jest to proceder zanikający), na różnych grupach harcerskich pojawiają się ogłoszenia typu: Poszukuję kursu dla zastępowych w (i tu województwo) lub okolice (!!!) lub Poszukuję kursów dla zastępowych, które wypadną w terminie (i tu termin). O zgrozo! Za każdy razem takie ogłoszenia budzą moje przerażenie. Ech, no rozumiem żeby to pisać na hufcowych grupach, ale nie na ogólnopolskich! Ratunku! Co się stało z uczeniem w działaniu? Z pracą drużynowego z zastępowymi i Radą Drużyny? Z wychowaniem przez przykład? Z zastępami zastępowych? Z przełożonymi tego drużynowego, odpowiedzialnymi za jego wsparcie, także w kwestii pracy z zastępowymi? I serio rodzice wyślą swoje dziecko z nieznaną grupą, nieznanym wychowawcą, w nieznane miejsce? Aaa!

Pod takimi ogłoszeniami zwykle pojawia się wypowiedzi instruktorów, którzy podejmują merytoryczną dyskusję, pytając czy przygotowanie zastępowego to nie rola drużynowego, albo sugerując by próbować zorganizować kurs siłami hufcowymi, bo zawsze to lepsze rozwiązanie, niż wysyłanie do innego środowiska. Ale ku mojemu zdziwieniu, takie stanowiska są mało popularne. Zaraz pojawiają się też (czasem wręcz agresywne) kontrargumenty, że ważna jest integracja środowisk, że to szansa na poznanie nowych ludzi, że to wymagająca funkcja, więc potrzebny jest porządne przeszkolenie, że robienie własnych kursów to zamykanie się na inne środowiska itd.

Próbując jednak podejść do tematu już na spokojnie, może warto rozważyć kilka kwestii. Bo właściwie kto powinien zajmować się kształceniem zastępowych? Albo na początek, zadajmy sobie pytanie dlaczego i czego my właściwie chcemy ich nauczyć?

Po pierwsze, nasz zastępowy czy przyszły zastępowy, to bardzo młody człowiek, zwykle w wieku 11-13 lat. On jeszcze zdąży w przyszłości (chyba, że już na tym etapie go zniechęcimy) pojechać na kurs drużynowych i dowiedzieć się co to jest to całe SMART, jakie są cechy metody, albo jak przebiega rozwój psychofizyczny. A teraz ma po prostu ogarnąć swój zastęp. I mieć wiedzę i umiejętności, które będzie mógł mu przekazywać. Umieć przeprowadzić zbiórkę, którą wcześniej zaplanuje. Pokierować zadaniem zespołowym czy projektem i umieć dokonać podsumowania. Ogarniać o co w harcerstwie chodzi. A formy skierowane do zastępowych powinny być wypełnione nie wykładami o harcerstwie, ale harcerstwem czyli grami, ćwiczeniami, rajdami, ogniskami, wzorcowymi zbiórkami, czymś co zastępowi będą w stanie przełożyć na pracę ze swoim zastępem.

Poza tym pamiętajmy, że nasz przeciętny zastępowy, to harcerz lub harcerz starszy, który sam potrzebuje jeszcze rozwoju i przeżywania harcerskiej przygody. I może właśnie to harcerskie doskonalenie jest szczególnie ważne. Przecież zastępowy, jako starszy brat, też wychowuje przez przykład. Powinien być „krok przed zastępem”. Jego postawa, zaangażowanie, wiedza, umiejętności, ilość sprawności czy zdobyte stopnie – to imponuje członkom zastępu. Staje się on dla nich pierwszym autorytetem.

Sama pamiętam z pierwszego roku pracy w drużynie, że w zasadzie świat poza zastępem nie istniał. Zbiórki drużyny były zaledwie dodatkiem do życia zastępu. Zastępowa była naszym największym autorytetem, od niej się uczyłyśmy nie tylko harcerstwa, ale i prowadzenia zastępu (choć wówczas zupełnie nieświadomie). W kolejnym roku same zostałyśmy zastępowymi i choć później uczestniczyłyśmy w kursie zastępowych i dał on nam faktycznie znajomości, to o tym jak prowadzić zastęp, nie dowiedziałam się wiele więcej. Wszystko co umiałam, to umiałam „bo tak robiła moja zastępowa”.

Jest też zasadnicze pytanie czy zastępowy musi mieć ukończony kurs zastępowych? Ano nie. Pierwszym wymaganym kursem do pełnienia funkcji jest kurs drużynowych. Zastępowy powinien być do swojej roli jednak przygotowany i nieustannie (!) w niej wspierany. Ale nie musi to odbywać się w formie kursu.

Kształtowanie zastępowego to rola drużynowego. Ma on ku temu co najmniej kilka sposobów. Przede wszystkim, jest to indywidualna praca z każdym zastępowym. Choć zastępowi otrzymują takie same zadania, to czasem jedni mogą potrzebować większego, a inni mniejszego wsparcia w ich wykonaniu. Szczególną troską należy otoczyć początkujących zastępowych. Starszym i bardziej doświadczonym zaś, można dawać czasem dodatkowe wyzwania na miarę ich możliwości i potrzeb rozwoju. To też dbanie o ich doskonalenie harcerskie i pracę nad sobą.

Zastępowi, swoje umiejętności naturalnie będą doskonalić także poprzez pracę w Radzie Drużyny, która w każdej jednostce powinna realnie działać (z założenia mogą w niej być nie tylko zastępowi, albo może ich tam wcale nie być, ale myślę, że w większości drużyn jednak Rada Drużyny skupia drużynowego, przybocznych, zastępowych i ew. podzastępowych). To miejsce na naukę podejmowania decyzji i ponoszenia za nie współodpowiedzialności, planowania, wyciągania wniosków, wyrażania swojego zdania, ale też wymiany doświadczeń z innymi zastępowymi.

Idealnym uzupełnieniem do tego powinien być Zastęp Zastępowych (wielka szkoda, że nie wszędzie działają). To taka stała (!) forma doskonaląca, skierowana właśnie do zastępowych, mająca na celu podnoszenie ich umiejętności prowadzenia zastępu. To też szansa na rozwój, na pracę nad sobą. Miejsce, gdzie zastępowi ciągle sami mogą z czegoś skorzystać. Z uwagi na mało liczne drużyny (a co za tym idzie ilości zastępowych :P) zastęp taki może być też zorganizowany np. w szczepie.

Choć ostatecznie i tak nic jednak nie zastąpi po prostu doświadczenia. Uczenia w działaniu opartego o wzorce. Harcerze pracujący w dobrym zastępie, pod wodzą dobrego zastępowego, po prostu będą wiedzieli co i jak.

A sam kurs zastępowych (jak każdy kurs) to ułamek w procesie kształcenia. To nie jest magiczne szkolenie, po którym będzie już wszystko umiał. Zgadzam się, że wyjście poza drużynę czy może nawet szczep, poznanie innych instruktorów, może być ważne i rozwijające dla młodego zastępowego. Choć może znacznie lepszą formą były np. coroczne sejmiki zastępowych organizowane przez namiestnictwo czy hufiec, gdzie zastępowi z różnych drużyn mieliby szansę na integrację, na doskonalenie, wymianę doświadczeń, współpracę i współzawodnictwo.

Jeśli jednak drużynowy chce by jego zastępowi uczestniczyli w kursie, to nie powinien szukać takiej możliwości dalej niż w środowisku hufca! Serio, serio. A co więcej, to nie hufiec czy ZKK ma zorganizować szkolenie. Instruktorzy mogą wesprzeć taki kurs, ale inicjatywa (i idąca za nią odpowiedzialność) powinna być docelowo po stronie drużynowych. Bo skoro to drużynowy odpowiedzialny jest za przygotowanie zastępowego, to tak samo drużynowy powinien być w jakiś sposób odpowiedzialny za zorganizowanie rzeczonego kursu. I zyskuje na tym zarówno zastępowy jak i jego kadra.

Jeśli decydujemy się na organizację kursu, to moim zdaniem niezbędnym elementem jest zaangażowanie się kadry drużyny. Nie wyobrażam sobie (no dobra, wyobrażam, bo widuję) sytuacji, kiedy drużynowy „wysyła ludzi na kurs” i na tym kończy się jego partycypowanie w tym etapie kształcenia zastępowego. To drużynowi i doświadczeni przyboczni powinni zorganizować wspólnie kurs dla swoich zastępowych np. w szczepie lub pomiędzy szczepami. Jeśli nie są w stanie z różnych przyczyn być stałą kadrą, powinni poszukać innej możliwości włączenia się w organizację kursu i zaistnienia na nim – przygotowanie gry, poprowadzenie ogniska, pomoc logistyczna (miejsce, zapotrzebowanie, wyżywienie itd). Szczególnie ważne jest zaangażowanie przybocznych – to dla nich wyzwanie i znakomita okazja do nauki pracy z zastępowymi. Wspólna organizacja kursu przez kadrę kilku drużyn, jest zaś możliwością budowania instruktorskiej wspólnoty, a doświadczenie zdobyte przy organizacji KZH, bardzo często jest pierwszym krokiem na kształceniowej ścieżce.

Przygotowując kurs w swoim środowisku drużynowi mają realny wpływ na jego program. Wiedzą z jakich drużyn pochodzą uczestnicy, jak pracują te drużyny, jakie są ich tradycje, mocne i słabe strony, mają kontakt z kadrą Dzięki temu program kursu jest możliwie dostosowany do potrzeb kursantów. Z drugiej strony mają świadomość, co uczestnicy wiedzą i potrafią na koniec kursu i w związku z tym, na czym powinni skupić uwagę w dalszej pracy ze swoimi zastępowymi.

Organizacja kursu dla „swoich” powoduje, że uczestnicy znają chociaż część kadry, co na pewno daje im poczucie bezpieczeństwa (oni mają 11 lat!) i ciągłości pracy. A dla kadry to okazja do wychowania przez przykład, pokazania swojego instruktorskiego rozwoju i zaangażowania, kolejna szansa na budowanie relacji ze swoimi zastępowymi.

Integracja na takich środowiskowych kursach jest dużo cenniejsza, niż kontakty międzywojewódzkie czy nawet międzyhufcowe. Przecież nasi zastępowi będą pracować głównie w swoim szczepie czy hufcu i dużo realniejsze jest, że zastępowa zrobi zbiórkę wspólnie z koleżanką z pobliskiej drużyny.

Zastępowy to nie kukułcze jajo, które można podrzucać innym na wychowanie. To nasz (!) zastępowy i my (!) bierzemy odpowiedzialność za jego kształtowanie. A umiejętność pracy z zastępowymi świadczy w pewnym stopniu zarówno o poziomie drużyny, jak i o samym drużynowym.

hm. Katarzyna Kurowska

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Czuwaj! Poszukuję kursu dla zastępowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s